sobota, 31 Lip 2010
 
 
Rogger: Point-Du-Hoc nie w czerwcu :)
Strzelanie 16, 08,2008. Poligon za Carrefourem

Strona broniąca wystartuje około 13:30 kto może, natomiast atakujący zaczynają planowo ataki o 14:30 strzelanie nie będzie za długie, max 3 godziny. Wygra ten kto opanuje to co będzie trzeba.

osoby które pracują do 15 czy później, moga bez problemów dołaczyć, respawny i walka będa non stop, jak w Normandy

wstęp wolny Amok-Full, Delta, OPGP, 3BOT, WiP, Wataha, Patyk

Reszta chętnych pytać privami, aczkolwiek raczej lista na tym sie zamknie.


Tutaj opis historyczny:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Pointe_du_Hoc

Organizacja akcji

Dwie strony konfliktu:
Amerykańsko-Brytyjska
AMC ( tym razem jako Rangers)
C-4, 3BOT ( pomylili sie w lądowaniu o 100 km ]: P )
Oraz jako pomocna ludność francuska WiP.

Niemiecko-inna
Rogger - kawałek 352 DP
OPGP - Jednostka forteczna
Echo- pomocnicze obcokrajowe formacje Wehrmachtu
( tym razem z Prus )

wszystko inne porozdzielam na miejscu.

Obie strony mogą:
1) podsłuchiwać się radyjkami lub uszami,
2) przygotować sobie tekturowe tarcze balistyczne ( warunek, przy większym skupieniu ognia tarcza ma się rozpierdylać
3) mozna mieć granaciki, o mocy jeden korsarz obłożony kulkami
Nie zabierać granacików tylko wybuchajacych. Mają razić odłamkami. Przed bitwą zatwierdzę co kto ma.
4) Ponieważ to była walka o klif, nawet mozna pomocniczo liny se zabrać.

Zasady trafień
Ponieważ starcie to historycznie cechowała się dużym okrucieństwem i brakiem litosci, będzie więc twardo i gęsto od ognia. ( oczywiście nie wyłączamy przy tym myślenia ) rannym zostaje sie wtedy, kiedy obrywamy jedną kulę w rękę lub nogę. kazda następna kula to trup, rannych więc sie dobija. Dla tego dla własnego dobra lepiej leżąc na wprost stanowiska erkaemu nie kombinować z chowaniem za kępką trawy. Oczywiście wszystko w rękach wyobraźni .
trafiony w rekę lub nogę woła medyka, ten pod ogniem niemieckiego mg-42 bandażuje mu reke lub nogę, i żołnierzyk walczy dalej nie korzystając z niej. Trafienie w korpus lub głowę eliminuje natychmiast.
Uwaga pojedyńcze trafienie w hełm nie zabija, kolo przestaje strzelać na 10 sekund. i normalnie walczy dalej. Medyk podlega takim samym zasadom. medyka leczy tylko inny medyk. Ranny może wrócic do punktu startowego i tam natychmiast sciąga bandaz i wraca do walki.

Obie strony będą miały respawn tak długo dopóki starczy czegoś co się będzie przy respawnie pobierać czyli IŻ ( indywidualne życie jakies żetony się zobaczy ). Czyli zabity wraca do punktu startowego, pobiera IŻ i natychmiast wraca na wojne, oczywiscie może odsapnać, odlac sie, załadowac , zapalić. w kazdym razie cały czas jest na placu boju. Utrata punktu startowego oznacza amen z Respawnami nawet po odbiciu tego miejsca.

W terenie będa na drzewach kartki z nazwami miejscówek, gdzie po zdobyciu będzie można zdobyć woreczek z nowymi IŻ ( dotyczy tylko aliantów ) .

narazie tyle.