sobota, 31 Lip 2010
 
 
1.03.2009 - Bocian zaprasza
Miejsce: Likusy 
Zbiórka: Standardowo parking za Orlenem przy byłej stacji gazu na Bałtyckiej, koło wiaduktu  
Godzina zbiórki: 9.30 
Zaproszeni: AMOK + kandydaci, OPGP, 3BOT 
System trafień: system medyk

 

15-go lutego 2009 roku na terenach Polski miało miejse pewne zdarzenie, które nie mogło pozostać bez rozdźwięku w świecie. Okazało się, że polski rząd przeprowadzał tajemnicze eksperymenty w oklicach wioski Wełtyń na południe od Szczecina, kilkanaście kilometrów od granicy z Niemcami. Wsioska ta opustoszała, ale jej mieszkańców nikt już nie widział. Zaginęli razem z oddziałem polskich komandosów - takie informacje wyciekły na łamy prasy. Co robili tam żołnierze i co się właściwie stało pozostaje zagadką. Sprawa okazała się jednak interesująca, ponieważ jak podały polskie władze w ramach przyjaźni i pomocy militarnej został w tamte strony wysłany oddział amerykańsich marines. Pomoc swoją zaoferował również rząd rosyjski, mały oddział Specnazu, który akurat przebywał na wspólnych manewrach w okolicach Poznania równiez będzie wysłany w to miejsce. Pozostaje tylko pytanie, po co i dlaczego sami nie możemy poradzić sobie z tą sprawą? Dziennikarz "Faktu" Maciej Biernacki zażartował po spotkaniu z ministrem obrony narodowej, stwierdził, że minister był tak zdenerwowany tą sprawą, że potrzebna mu będzie chyba pomoc całej amerykańskiej armii. O czym więc rząd nie chce nam powiedziec i co ukrywa?

Rząd niemiecki również zareagował na to zdarzenie, jako, że zamieszanie dotyczy miejsca kilkanaście kilometrów od granicy z Polską sprawa wydała im sie podejrzana. W tajemnicy wysłany został specjalny oddział Jagdkommando, któremu być może będzie towarzyszyła grupa szwedzkich specjalistów, żeby zdobyć informacje na temat badań i zdarzenia... Ale co właściwie stało się w okolicach Wełtynia?